Jaka piękna katastrofa…

Ludzie wynosili dzieci, podnosili na rękach: “Popatrz! Zapamiętaj!”. I to ci sami, którzy pracowali przy reaktorze. Inżynierowie, robotnicy. Nawet nauczyciele fizyki. Stali w czarnym pyle… Rozmawiali… Oddychali… Podziwiali… Niektórzy przyjeżdżali dziesiątki kilometrów samochodami, na rowerach, żeby popatrzeć. Nie wiedzieliśmy, że śmierć może być taka piękna.